Każdy z nas ma momenty smutniejsze/trudniejsze i każdy z nas ma swoje patenty na to, jak sobie z tym radzić✨
Pewnie Cię nie zaskoczę, jak napiszę, że mi pomaga oglądanie fajnych obrazków znalezionych w internecie… lub dobrych zdjęć. Czasem też z moich sesji.
Kilkoma takimi humoropoprawiaczami chciałabym się z Tobą podzielić 🌞 Choć Zuzia jest dziś dużo poważniejszą, ponad roczną damą, nic nie ubyło z jej słodyczy, którą widać na zdjęciach.
Sesje noworodkowe rządzą się swoimi prawami – nie inaczej było tutaj⌛️ Tempo wyznaczała mała Zuzia – jej nastroje, przerwy na posiłki czy aprobata (lub brak) dla różnych ubranek.
Na zdjęciach starałam się oddać to, co czułam obserwując młodych rodziców – dumę i niedowierzanie, ciepło, radość, bliskość💕
Z mojej strony było też ogromnie dużo wzruszenia, ponieważ zostałam dopuszczona do przestrzeni wymagającej zaufania, poszanowania intymności nowopowstałej rodziny🤎.









No responses yet