Wyobraź sobie miejsce, w którym światło wpada przez ogromne okna, delikatnie muskając przepiękne parkiety. Miejsce, które jest jak ciepły uścisk – przytulne, ale jednocześnie tak stylowe, że czujesz się jak bohaterka filmu. To właśnie Studio LaCasa, gdzie kilka dni temu zrobiłyśmy z Kaśką sesję, która… no cóż, wciąż nie mogę się napatrzeć na te zdjęcia! I wiesz co? To nie tylko zasługa Kaśki, która promienieje pewnością siebie, ani mojego obiektywu – to również magia tego miejsca i chwili, którą razem stworzyłyśmy.
Kaśka i jej książka – historia uchwycona w kadrze
Kaśka to moja przyjaciółka, która w tym roku spełnia swoje wielkie marzenie – wydaje swoją pierwszą książkę! To ogromny krok, więc kiedy zaproponowała, że chce uczcić ten moment sesją zdjęciową, nie wahałam się ani sekundy. Od razu pomyślałam, że chcę zrobić zdjęcia, które pokażą, kim jest – jako kobieta, jako autorka, jako Kasia. I tak powstała sesja wizerunkowo-lifestylowa, która była nie tylko dla mediów społecznościowych, ale też dla niej samej. Bo, powiedzmy sobie szczerze, każda z nas zasługuje na to, żeby poczuć się jak gwiazda, prawda?
Dlaczego Studio LaCasa to idealne miejsce na sesję?
W Studio LaCasa czas płynie inaczej. Te jasne, przestronne wnętrza, delikatne dodatki, subtelne kolory – wszystko tam sprawia, że czujesz się swobodnie, a jednocześnie wyjątkowo. Kaśka, w swoim ulubionym, różowym żakiecie żonglowała kolejnymi książkami, śmiała się, a czasem po prostu patrzyła w dal, jakby już widziała, jak jej własna trafia w ręce czytelników. To były chwile, które chciałam złapać – jej pewność siebie, radość, ten błysk w oku. I wiesz co? Nie trzeba wielkiej okazji, żeby zrobić sobie takie zdjęcia. Czasem wystarczy po prostu pomyśleć: „Hej, chcę się poczuć wyjątkowo!”. To już jest wystarczający powód.
Sesja zdjęciowa? Każdy powód jest dobry!
Ta sesja była dla Kaśki czymś więcej niż tylko przygotowaniem do promocji książki. To była celebracja jej kobiecości, jej drogi, jej odwagi, by pójść za marzeniami. Patrzyłam na nią przez wizjer aparatu i myślałam: „Boże, jakie to piękne, że mogę być częścią tego momentu”. Dziękuję jej za zaufanie, za to, że pozwoliła mi uchwycić ją w tak szczery, prawdziwy sposób. A Studio LaCasa? To miejsce dodało tej sesji skrzydeł – było idealnym tłem, które podkreśliło każdą emocję.
Zresztą, co Ci będę opowiadać. Pozwól, że na chwilę oddam głos Kasi:
Jejku, nawet nie wiesz, jak mi ta sesja podniosła samoocenę! Lepiej niż jakakolwiek terapia Ale jestem ZACHWYCONA, są PRZEPIĘKNE, naprawdę życie mi nimi zrobiłaś!
Jak znaleźć fotografa, który sprawi, że sesja będzie magią?
Wiesz, sesja zdjęciowa to nie tylko klikanie migawki. To rozmowa, chemia, moment, w którym czujesz się widziana i doceniona. Wybór fotografa to jak wybór towarzysza do przygody – musi być ktoś, przy kim możesz być sobą. Nie każdy będzie moim klientem, i to jest OK! Najważniejsze, żebyś znalazła osobę, która sprawi, że podczas sesji poczujesz się jak w domu – swobodnie, ale też wyjątkowo. Szukaj kogoś, kto słucha, co chcesz przekazać przez zdjęcia. Na przykład Kaśka zaznaczyła: „Chcę, żeby to było moje, prawdziwe”. I to był mój cel – uchwycić ją taką, jaką jest, bez sztuczności. Sprawdź portfolio, zobacz, czy styl fotografa rezonuje z Twoim vibe’em. Porozmawiaj z nim, poczuj, czy nadajecie na tych samych falach. Bo sesja to nie tylko piękne kadry – to pamiątka, która ma przypominać Ci, jak świetnie się czułaś tego dnia. A ja? Ja uwielbiam, kiedy moi klienci wychodzą z sesji z uśmiechem i myślą: „Wow, to było to!”. Jeśli czujesz, że moja energia to coś dla Ciebie, daj znać – stworzymy razem coś niezapomnianego.
Nie mogę się doczekać, aż Kaśka wrzuci te zdjęcia do swoich mediów społecznościowych, kiedy jej książka zacznie podbijać świat (tak naprawdę cieszę się już z każdego wrzuconego przez nią zdjęcia). A Ty? Może też masz chwilę, którą chciałabyś uczcić? Może to nowa praca, może po prostu Ty – w najlepszej wersji siebie? Nie czekaj na „wielką okazję”. Zrób to dla siebie. Znajdź miejsce, które Cię zainspiruje i daj się porwać magii zdjęć.
No responses yet